żegnając stary rok i witając nowy :)


Koniec roku niewątpliwie skłania nas do refleksji nad tym co było, oraz postanowień na nadchodzący okres. Powstaje w nas chęć składania deklaracji oraz zmian. Pragniemy stać się lepszymi…dziwne, że aby wprowadzić cos nowego do swojego życia potrzebna jest nam zmiana daty. Święcie wierzymy, że wraz ze zmianą cyferek wchodzimy w nowy okres, zaczynamy wszystko od nowa i odcinamy to co było od tego co ma być iluzorycznie wierząc że uwalniamy  się od przeszłości. Tak to już się przyjęło i tak jest. Uwarunkowane to jest chyba bardziej kulturowo i stanowi część tradycji związanej z okresem przechodzenia ze ,,starego do nowego”, niżby miało wynikać z naszej wewnętrznej, rzeczywistej potrzeby zmiany. W konsekwencji często nowe postanowienia, stają się tylko pustą deklaracją, porzuconą niedługo po tym kiedy się ją złoży. Po co to piszę?

…Owładnięta nurtem konformizmu i ja  po wybiciu godziny zero, 31 grudnia składam wiele deklaracji…

Jako diabetyk, jak co roku moim postanowieniem jest dążenie do uzyskania lepszych poziomów glikemii..-zdrowsza dieta, mniej słodyczy więcej ruchu…

Jako przyszły psycholog doskonale wiem, że aby cel został osiągnięty, nie wystarczy  go jedynie wyznaczyć, ale przede wszystkim, zaplanować krok po kroku drogę do tego jak ma się go zdobyć. A wy kochani jak stoicie z przejściem 2013 do 2014?

Podsumowania porobione?

logoulotka ikonkadd


Leave a Reply

  

  

  


6 − pięć =

Current month ye@r day *